nabazgrała adasia
Kiedy: 2005-12-21
O której: 14:23:32
napisz, skomentuj (2)
..
chociaż raz
Warto umrzeć z miłości
Chociaż raz
A to choćby po to
Żeby się pózniej chwalić znajomym
że to bywa
że to jest
...umrzeć
Leżec w cmentarzu czyjejs szuflady
obok innych nieboszczyków listów
i nieboszczek pamiatek
i cierpieć...
Cierpieć tak bosko
i z takim patosem
jakby się było Toscą
lub Witosem
I nie mieć już żadnych spraw
i do nikogo złosci
I tylko błagać Boga,
by choc raz,
choć jeszcze jeden raz
Umrzeć z miłosci...
tylko choć jeden raz... doczekać się miłosci...
---------------------------------------
nabazgrała adasia
Kiedy: 2005-12-10
O której: 19:15:02
napisz, skomentuj (1)
---------------------------------------
nabazgrała adasia
Kiedy: 2005-11-20
O której: 16:51:26
napisz, skomentuj (7)
"cos" co krąży w necie...
Gdy byłam młodsza ważyłam parę kilo mniej. Nie potrzebowałam wciągać brzucha, gdy mialam na sobie obcisłą sukienkę. Dzisiaj jestem już starsza i moje ciało się wyzwolilo. Istnieje pewna forma elastycznego komfortu, tam gdzie kiedys była talia. Włoskie buty musza byc wieksze o dwa numery, żebym w ogóle mogła wsadzić je na nogi, a krok w rajstopach zbyt czesto znajduje sie na poziomie kolan. Zrozumiałam jednak, że nie ma znaczenia, jesli cos złego się przydarzy albo jak czarny jest dzisiejszy dzien: życie idzie dalej i jutro bedzie lepiej. Zrozumiałam, że o człowieku dużo świadczy jak sobie radzi z tymi rzeczami:
1. Deszczowy dzień
2. Zagubiony bagaż
3. Splątane łańcuchy z lampkami na choinkę
Zrozumiałam, że obojętnie jaki ma sie stosunek do rodzicow, i tak tęskni się za nimi, gdy już ich nie bedzie. Zrozumiałam, ze zarabiać dobre pieniądze i móc sobie pozwolić na wiele rzeczy to nie to samo, co mieć dobre życie. Zrozumiałam, że życie daje czasami jeszcze jedną szansę. Zrozumiałam, że przez życie nie można przejść z rękawica baseballowa na obu rękach. Czasem trzeba też wyrzucić piłkę. Zrozumiałam, że jeśli coś postanowię głęboko z serca to najczęściej jest to właściwa decyzja. Nauczyłam sie, że jeśli sama jestem zraniona to nie znaczy, że mogę ranić innych. Nauczyłam sie, że każdego dnia należy wyciągnąć rękę do kogoś. Każdy potrzebuje serdecznej myśli i przyjaznego klepnięcia po plecach. Zrozumiałam, że musze się jeszcze dużo nauczyc. Zrozumiałam, że ludzie zapomną co im powiedziałam albo uczyniłam, ale nigdy nie zapomną uczuć, jakie w nich wzbudziłam.
---------------------------------------
nabazgrała adasia
Kiedy: 2005-11-14
O której: 11:46:41
napisz, skomentuj (0)
do... Radości...
Kto przyjaciel, ten niech zaraz
stanie tutaj pośród nas
i kto wielką miłość znalazł
ten niech z nami dzieli czas
z nami ten kto choćby jedną
duszę rozpłomienić mógł
ale kto miłości nie zna
niech nie wchodzi tu na próg
Bracie, miłość niezmierzona
mieszka pod namiotem z gwiazd
całą ludzkość weź w ramiona
i ucałuj jeszcze raz
---------------------------------------
nabazgrała adasia
Kiedy: 2005-10-21
O której: 17:17:58
napisz, skomentuj (2)
---------------------------------------
nabazgrała adasia
Kiedy: 2005-10-12
O której: 15:38:57
napisz, skomentuj (3)
tajemnica...
Bo ja też bym chciała polubić mizianie...
może jestem nie delikatna ale wrażliwa na pewno... a teraz na etapie księżniczki... i romantycznej miłości, która trzyma się za ręce... nie moje i nie Jego...
---------------------------------------
nabazgrała adasia
Kiedy: 2005-09-24
O której: 11:40:44
napisz, skomentuj (4)
Plase... Abdula Please... :)
Po raz pierwszy siedziałam w samochodzie za kierowcą ale jednocześnie od strony pasażera:) naprawde fajna atrakcja:)
W Londynie nie tylko autobusy są ekstra:) taksówki są jeszcze lepsze:)
I teraz troche z ironią buziaki dla najbardziej tolerancyjnych facetów na świecie....
---------------------------------------
nabazgrała adasia
Kiedy: 2005-09-10
O której: 15:53:08
napisz, skomentuj (2)
kolory uśmiechu...
Tak sobie myśle że bardzo (może za bardzo) błaho traktuje rzeczy które powinny być traktowane poważnie a te mniej ważne traktuje poważniej niż są tego warte...
Mogę Wam przekazać zielony uśmiech... no teraz to czerwono-pomarańczowy...
teraz walcze... walcze z radością abyście dostrzegali zielony uśmiech o kolorze pomarańczowo-czerwonym... ale to jeszcze nie długo, jeszcze dwa miesiące a potem koniec:):)
---------------------------------------
Księga gosci
K-l-I-k
Ja...
Ja... Inna, a może taka sama... Ciagle szukajaca sensu, życia, istnienia... Ciagle zakochana, zawsze bez wzajemnosci... Zawsze z oczami pełnymi łez i usmiechem na twarzy... Zawsze zastanawiajaca sie po co tu w ogóle jestem...
Nie jestem swieta nie potrafię grzeszyć na próżno starasz się znalezc anioła we mnie
A to co o mnie wiesz nic nie znaczy bo jutro nawet ja nie poznam sama siebie...
To ja... czyli wiecznie zakochana siedemnastoletnia Adasia...
OCZYWISCIE CO CHWILE ZMIENIA SIE MÓJ OBIEKT WESTCHNIEŃ, ALE ZAWSZE JAKIS TAM JEST...
DOBRZE WIE O TYM MOJA NAJLEPSZA PSIAPSIÓŁKA EWELINKA VEL. ZUPA, MOJA SIOSTRA BLIZNIACZKA, ORAZ LIDZIA Z GOSIA:*
Kontakt ze mna
a_adasia_a@interia.pl
GaDuLeC: 1813986
Miłosć jest niedpartym pragnieniem aby ktos nas nieodparcie pragnał...
Najlepsza sztuczka szatana było przekonanie ludzi, że nie istnieje...
Czasem słabe sa nogi na których ludzkosc podarza ku doskonałosci. Sa z poranionymi marzeniami, które jak każde marzenia kiedys były piękne...
romeo i julia|
chciałabym byc szczesliwa|
zapach błekitu|
wyklikane mysli|
evillemo|
lana|
sekrety slodkiej milosci|
enteropia|
riposta|
eweliniołek-tubolek|
blog romka i julki|
pokochaj mnie|
danka|
asia|
wiersze|
zawi|
agata|
archiwum
2006 |
02 01
2005 | 12 11 10 09 08 07 06 05 04 03 02 01
2004 | 12 11 10 09 08 07 06 05 04 03 02 01
2003 | 12 11 10 09